Przeciwnicy portalu Marka Zuckerberga zakochani w społecznościowym dziecku Google'a z pewnością będą zawiedzeni. A to właśnie dlatego, że Google+ przegrywa w starciu z Facebookiem. Początki nowego serwisu były bajeczne - dwa miesiące po starcie już G+ miało 25 mln użytkowników a w październiku już ponad 40 mln. I na tym się skończyło.

Google+ zamiera - wynika z danych NetMarketshare.com http://www.netmarketshare.com/s… .

I generuje coraz mniej odesłań do innych stron - ok. tysiąc razy mniej niż Facebook - zauważa pcworld.pl. Społecznościowy gigant jest na tym polu niekwestionowanym liderem - generuje 0.66186 wszystkich przekierowań z sieci zaś G+ "tylko" 0,00064 proc.

Oczywiście, że ruch w internecie nie jest jedynym wyznacznikiem popularności serwisu, lecz z punktu widzenia reklamodawców jest czynnikiem najważniejszym. Dlaczego w przypadku G+ ten ruch zamiera? Eksperci podnoszą, że wyszukiwarkowy gigant spóźnił się z wprowadzeniem stron firmowych, które są odpowiednikami facebookowych fanstron. Nadto serwis jest, proszę nam wybaczyć, jedynie kalką pomysłu Marka Zuckerberga. Większość rozwiązań została tu zaimplementowana z Facebooka, choćby przycisk '+1' będący kopią "lajka".

I jak na ironię popularny Fejs ma więcej "plusów" od Google+! W połowie października serwis The Sociable podał, iż strona główna Facebooka dostała 44 tysiące plusów zaś strona główna Google Plus - o tysiąc mniej. Przypomnijmy: The Sociable rozpoczął monitorowanie liczby plusów na obu serwisach 25 września. Wtedy Google+ miało na swoim koncie 43 tys. kliknięć przycisku '+1 i ta liczba nie zmieniła się do dziś. 25 września Facebook miał z kolei 36 tys. plusów, a dziś ma 44 tysiące http://www.fejsik.pl/Facebook-m… .

Więc po co zakładać konto na G+, skoro ma się profil na FB? Dla lansu? By pokazać swój nonkonformizm? By bawić się w kółeczka? Dajcie nam znać, co myślicie o starciu obu społecznościowych imperiów.