Jeśli znudziła Wam się społecznościowa aktywność i macie dość szastania Waszą prywatnością - możecie skasować konto na Facebooku. Nie uda Wam się zrobić tego ot tak, po prostu - społecznościowy gigant liczy bowiem na to, że w końcu i tak zmienicie zdanie i powrócicie na jego łono. W tym względzie nic się na portalu Marka Zuckerberga nie zmieniło i prawdopodobnie nie zmieni.

Gdzie można się wypisać z Facebooka? Społecznościowe samobójstwo możecie popełnić tu: https://www.facebook.com/help/c… . Facebook lojalnie ostrzega:

"Jeśli uważasz, że nie będziesz więcej korzystał z Facebooka i chcesz usunąć swoje konto, możemy się tym zająć. Pamiętaj jednak, że nie będziesz mógł reaktywować tego konta ani odzyskać jakiejkolwiek zawartości, którą tam dodałeś. Jeśli chcesz nadal skasować konto, kliknij Wyślij' ".

Jeśli zdecydujecie się kontynuować, będziecie musieli jeszcze wklepać swoje hasło w kolejnym formularzu i wpisać wygenerowany kod w odpowiednie miejsce. To mechanizm zabezpieczający. Już pozamiatane?

Ależ skąd! "System opóźnia proces usunięcia na wypadek, gdyby użytkownik zmienił zdanie i nie chciał w sposób trwały usunąć swojego konta. Zauważ, że ponowne zalogowanie do Twojego konta spowoduje anulowanie oczekującej prośby o jego usunięcie" - czytamy w Centrum Pomocy https://www.facebook.com/help?p… .

Jak długo trwa to opóźnienie? Około dwóch tygodni i wystarczy w tym czasie choć raz zalogować się na swój profil, nawet z komórki, by anulować cały proces.

Można także dezaktywować konto. "Ta opcja jest elastyczna i umożliwia opuszczenie serwisu i powrót do niego w dowolnej chwili" - chwali się Facebook. To taka społecznościowa śmierć kliniczna - dane użytkownika są co prawda niedostępne dla innych, lecz wystarczy ponownie aktywować konto i wszystko będzie po staremu. Taki psikus.