Na widok tej fotografii policjanci z Antypodów zbaranieli. 29-letni ojciec z miejscowości St. Albans (Australia) sfotografował swoją córeczkę z naładowanym pistoletem gotowym do strzału, a zdjęciem pochwalił się na Facebooku - czytamy w serwisie allfacebook.com.

Kontrowersyjna fotografia została opublikowana na honorowym miejscu stając się zdjęciem profilowym 29-letniego tatusia. Co istotne od dwóch miesięcy mężczyzną interesowała się policja - był zamieszany w napad z użyciem broni palnej. W ub. czwartek funkcjonariusze weszli do posiadłości niedojrzałego emocjonalnie ojca. Co się okazało?

U 29-latka znaleziono niezarejestrowany pistolet wraz z tłumikiem. Mężczyźnie zostało postawionych aż pięć zarzutów związanych z posiadaniem i nielegalnym użyciem broni palnej. Był członkiem gangu motocyklistów.

Tatko pewnie nieprędko wyjdzie z więzienia, ale nie to w tej sprawie jest najbardziej bulwersujące. Australijczycy są wstrząśnięci zdjęciem, które mężczyzna opublikował na portalu społecznościowym. Eksperci podkreślają, że 29-latek wykazał się skrajną nieodpowiedzialnością. Fotografując niemowlę z bronią palną zatarł granice między fikcją a światem rzeczywistym. Dziecko bowiem nie zdaje sobie sprawy, że śmiercionośne narzędzie nie jest zabawką.