"Poziom dziennikarstwa oraz kultury wobec rozmówcy zaprezentowany ostatnio jest nie do przyjęcia. Czy też tak myślisz?" - tymi słowami wita użytkowników fan page "Wku*wia mnie Tomasz Lis". To antyfanklub popularnego dziennikarza.

Stronę znajdziecie tu: https://www.facebook.com/pages/… . Zrzesza wszystkich zirytowanych dziennikarstwem Tomasza Lisa. Fan page narodził się po wizycie Jarosława Kaczyńskiego w programie "Tomasz Lis na żywo!" przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi.

Społeczność zirytowanych liczy zaledwie 441 członków. Na Tablicy strony trwa zażarta dyskusja na temat zadany w nazwie fan page'a.

"Tomasz Lis to przykład dla studentów dziennikarstwa jakim dziennikarzem nie powinno się być. Skoro nie jest politykiem PO, to po co się denerwował? Gdyby obiektywny dziennikarz prowadzil wywiad nawet z Prezesem Partii Gumisiów, to podchodziłby do tego z dystansem. A to, co zrobil wraz z Hanką Kindze świadczy o tym, jakim człowiekiem jest Tomasz Lis" - pisze Patrycja.

"Każdy ma jakieś poglądy polityczne. Publicyści również je mają, ale jeżeli są profesjonalistami wchodząc do studia powinni ich ze sobą nie zabierać. TOMASZ LIS NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z PROFESJONALNĄ PUBLICYSTYKĄ. Jest on zwyczajnym PO-wskim aparatczykiem w telewizji" - twierdzi Jarosław.

"A ja uważam, że Tomasz wspaniale obnażył prawdziwą twarz Jarosława i po to z rozmysłem atakował, aby wydobyć prawdziwe oblicze, co prezes skrzętnie przemieniał jak kameleon! Ja osobiście byłam zachwycona prowadzeniem programu! Nareszcie to był dawny Lis z charyzmą!" - komentuje Stenia.

Dołączycie do grona "lajkerów" strony "Wku*wia mnie Tomasz Lis"?